poniedziałek, 8 stycznia 2018

Od Taigi C.D Ethana

Już po pierwszym łyku wina, wyczułam, że nie należy ono do tych "lekkich", dlatego też ograniczałam jego picie. Cóż, lepiej zachować trzeźwość w takich warunkach. Nieco zaskoczyły mnie ostatnie słowa Ethana. "którą kocham". Mówił to, tylko dlatego, że był już podchmielony, czy może były to jego szczere słowa? Sama już nie wiedziałam, chciałabym jednak wierzyć, że to co mówił było szczere... Tylko... Jakby się dowiedział, co było powodem naszego pierwszego spotkania i dlaczego na początku zgodziłam się z nim zostać, to zapewne nie wymówiłby tych słów, nawet gdyby miał to być pijacki bełkot.
- Coś się stało? - Zapytał nagle, najwyraźniej wyłapując to, że moje myśli wybiegły zbyt do przodu.
- Nie, zamyśliłam się tylko to nic takiego - Zdobyłam się na mały, szczery uśmiech - Również bardzo dobrze się bawię... Nawet w takich warunkach, jest bardzo miło - Uśmiechnęłam, dokańczając swoją porcję.Rozmawialiśmy o różnych głupotach. Zupełnie jakbyśmy siedzieli w jakieś knajpce, tylko, że odcięci od całego świata. W końcu ziewnęłam kilka razy, na co tylko się uśmiechnął.
- Widzę, że Cię korci do spania - Uśmiechnął się.
- No troszkę - Przyznałam.
- Idź się przespać, ja ogarnę jeszcze czy nikogo w pobliżu nie ma - Wstał roześmiany, na co go powstrzymałam.
- Połóż się pierwszy, a ja dyskretnie wyjrzę na zewnątrz. - Powiedziałam pewnie, wręcz pchając go na łóżko.
- Jesteś pewna? - Jego głowa opadła na poduszkę, co wywołało u mnie uśmiech. Wyszłam na chwilę przed chatkę. Sama też nie oddalałam się za bardzo, miałam świadomość, że w pobliżu znajdują się wilki. Pewna, że nikogo nie ma, wróciłam do chłopaka, który już słodko chrapał. Położyłam się obok niego, zamykając oczy. Poczułam jeszcze jak mnie przytula, po czym zasnęłam.

Ethan? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz