wtorek, 9 stycznia 2018

Od Ethana c.d Taigi

Zastanowiłem się chwilę, w tej grze trzeba było umieścić go w sercu dżungli, ale tutaj kazali nam go tylko znaleźć.
- Pewnie masz rację, dobra, to wracajmy do helikoptera. - złapałem ją za rękę.
Szliśmy resztę dnia, kolejną noc znów spędziliśmy skryci w jakiejś grocie. Po południu następnego dnia odnaleźliśmy nasz helikopter i wróciliśmy do miejsca, skąd odlecieliśmy. Stali tam mężczyźni w garniturach. Wylądowaliśmy i podeszliśmy do nich.
- Wydawało mi się, że znaleźliście diament. - wyciągnął w naszą stronę dłoń.
- Tak! - powiedziała uradowana Tai i podała mu go.
- Gratulacje, to co, wracacie do domu? Wszyscy zdrowi mam nadzieję? Inaczej będziecie musieli poczekać aż wyzdrowiejecie, potrzebne są szczepionki aby żadna zaraza nie dostała się do miasta. - powiedział. - Chłopak nie wygląda za ciekawie. - spojrzał na mnie.
- Ethan? - Tai spojrzała na mnie zmartwiona.
W jednej chwili zamknąłem jednak oczy i opadłem na ziemię nieprzytomny. Przez te dni trzymała mnie tylko adrenalina, kiedy już się okazało, że wracamy do domu wszystko puściło i ból wziął górę.
- Cholera - mruknął mężczyzna i podciągnął mi rękawy. Było widać tam ugryzienie.
 
*cenzura xd*
- Właśnie tego się obawiałem. Dobra, chłopak zostaje na razie, ty możesz wracać. - powiedział do Tai. - Przyślijcie mi tu lekarzy. - zawołał

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz