czwartek, 11 stycznia 2018

Od Ethana c.d Taigi

Kiedy odwiozłem Tai do domu, pojechałem do siebie i wyprowadziłem Alexa na spacer. Szczęście że tym razem będę mógł go zabrać ze sobą. Jako że mieliśmy wyjechać już jutro, zacząłem się pakować.
***
Następnego dnia, przed 10 - tak jak kazali - podjechałem po Tai. Wziąłem od niej torbę i wsadziłem ją do bagażnika, po tym wsiedliśmy do auta, Alex zaczął wachlować ogonem widząc nową osobę i wpychać się do przodu, aby dziewczyna go pogłaskała. Alex był to czarny owczarek niemiecki długowłosy.
- No i to jest wlasnie Alex. - trzymałem go za obroże, aby nie wpakował się Tai na kolana. Mógłby okazać się ciut za ciężki. - jak widzisz ma słabość do pięknych kobiet. - posłałem jej uśmiech.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz