środa, 10 stycznia 2018

Od Ethana c.d Taigi

Kiedy stanąłem przed swoim domem Westchnąłem głęboko. Odszukałem kluczy w kieszeni i otworzyłem drzwi po czym wszedłem do środka. Od razu cały w skowronkach przywitał mnie Alex, kiedy przy nim kucnąłem zaczął lizać mnie po twarzy i powalił mnie na ziemię.
- Dobrze że chociaż ktoś dawał ci jeść przyjacielu. - wstałem z trudem. - Chyba wiszę ci długi spacer co? - pogłaskałem go.
Poszliśmy do kuchni, dałem mu karmy i wymieniłem wodę, sam też napiłem się mleka. Poszliśmy razem na spacer do lasu i nad jezioro, wróciliśmy dość późno. Dałem Tai czas, aby mogła spędzić go z rodziną. Na mnie i tak nikt nie czekał więc nie miałem nic ciekawego do robienia. Pojechałem następnego dnia pod dom Tai, zapamiętałem do niej drogę więc nie miałem problemu. Pojechałem do niej na crossie, Zapukałem do drzwi i ściągnąłem kask.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz