- Powiem Ci ze brzmi całkiem smacznie - Stwierdziłam z uśmiechem. Razem zaczęliśmy przygotowywać obiad co szło nam całkiem sprawnie. Po niecalej godzinie nasz obiad był gotowy. Oczywiście i Aleks otrzymał swoje jedzenie do miski. Usiedlismy przy mniejszym stole w kuchni.
- Może jutro pójdziemy zobaczyć rynek i kawałek gór? - Zaproponował, gdy byliśmy w trakcie jedzenia.
- Chcesz zdobywać szczyty? - Przechylilam głowę z uśmiechem, wkładając do ust małą frytke.
- Może nie od razu szczyt Ale zazwyczaj blisko gór są wodospady - Wyjaśnił na co skinelam głową
- Możemy się przejść w końcu mamy całe dni dla siebie
Ethan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz