- Hej, to oszustwo! - zawołem i zacząłem płynąć za nią.
Niestety nie udało mi się jej prześcignąć, gdybyśmy zaczęli równo bym miał równe szanse.
- Ha! Wygrałam! - uśmiechnęła się dumnie.
- To bylo oszustwo! Zacząłem o wiele później. - spojrzałem na nią robiąc smutną minkę.
- Musisz się pogodzić z przegraną Ethan. - pokazała mi język na co wróciłem oczami z uśmiechem.
Usiadłem na kamień i przeczesałem włosy dłonią, pomogłem jej się na niego wspiąć na głaz i usiadła obok mnie opierając się o mnie.
- Pomyśleć że już niedługo jesień, później zima. - Westchnąłem lekko. - Jak masz ochotę, możemy iść do kina wieczorem albo jutro. Musimy nadrobić kilka randek. - uśmiechnąłem sie lekko.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz