- W porządku. Wbrew pozorom jest tutaj dużo kryjówek. Nie wiem czy znajdziemy taką chatę, ale jakoś sobie damy radę. - zapewniłem. - Na razie kilka nocy przenocujemy w wiosce u mężczyzny, którego ci przedstawiałem za pierwszym razem.
Zanim tam dotarliśmy, było już ciemno. Obwiązaliśmy sobie chusty i znaleźliśmy chatę mojego "znajomego". Zapukałem do drewnianych drzwi, które po chwili gwałtownie się otworzyły.
- Czego tak późno? - spytał lekko wkurzony.
- Moglibyśmy u ciebie przenocować? Mamy drobne problemy. - poprosiłem..
- Wchodzić. - mruknął.
Chciałem już wejść do środka, jednak Taiga mnie zatrzymała.
- Ten facet jest przerażający. Nie wiem czy to dobry pomysł.
- Ta noc będzie lepsza nawet u niego. Będą cie szukać, tutaj nie zajrzą. Spokojnie, nie dam ci nikomu nic zrobic. - obiecałem.
Dziewczyna Westchęła i weszliśmy do środka.
- Siadać, wy tu spać. - wskazał na małą kanapę. Usiedliśmy tam. - Spać. - zgasił światło i zapadła zupełna ciemność.
- Tylko jedną noc. - Westchnąłem ciężko łapiąc ją za rękę
Tai? Spoko ja tak samo xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz