Spojrzałam na niego z delikatnym uśmiechem, to urocze, że się martwi i dopytuje. Większość facetów, nawet by się nie zastanawiało tylko w takiej sytuacji, korzystaliby, a ewentualne pytania mieliby po wszystkim, albo nawet następnego dnia.- Jest okej Ethan - Zanurzyłam dłoń w jego włosach i ponownie zaczęliśmy się całować. Wolną dłonią zaczął błądzić po moich plecach.
Chciałam tego, chciałam to zrobić z nim. Nigdy przy nikim, nie czułam się tak dobrze. Czułam, że mogę mu zaufać i miałam pewność, że mnie nie zrani. Delikatnie wsunął dłoń pod moją bluzkę, zatrzymując się jeszcze na moim brzuchu. Ponownie na mnie spojrzał, z powagą, ale i z małym uśmiechem.
- Nie chce żebyś się zmuszała - Wyszeptał.
- Ale ja się nie zmuszam, kontynuuj - Również zaczęłam szeptać. Jego dotyk sprawiał mi wiele przyjemności. Nim się obejrzałam leżałam pod nim jedynie w samych czarnych figach. Był delikatny, ale i zdecydowany jednocześnie. Jego usta były w każdym możliwym miejscu na moim ciele. Jęczałam cicho i odchylałam głowę, jakbym chciała zaczerpnąć nieco świeżego powietrza. Nagle poczułam, jak zaczyna we mnie wchodzić. Najpierw nieco się skrzywiłam, jednak po chwili czułam już jedynie przyjemność. Przyciągnęłam go do siebie, tak że przylegał do mnie swym ciałem.
Ethan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz