Inna wyspa, to przejście cała jego wiedza. Skąd on to wszystko wiedział? Patrzyłam zaskoczona jak zaczyna odpalac maszynę. Niestety nie mogliśmy się podnieść. Powiedział kilka przekleństw pod nosem po czym spojrzał na mnie z powagą. Wysunął dłonie z karabinem i wręcz mi go wcisnal w dłonie.
- C...Co? - Patrzyłam na niego nie rozumiejąc o co mu chodzi
- Muszę wejść na górę i naprawić śmigło, musisz sprawdzać okolice czy nikt się nie zbliża - Przełknełam głośno śline i tylko mu przytaknelam. Pocałować mnie jeszcze w usta po czym sprawnie wskoczył na dach. Siedziałam w środku a serce waliło mi jak oszalałe. Bałam się że ktoś zacznie się zbliżać, że nie będę umiała strzelić przez co oboje zginiemy. Każda minuta ciągnęła się niemiłosiernie. W końcu stało się to czego obawiałam się najbardziej. Zauważyłam człowieka który zbliżał się do nas z bronią, była to broń krótka dlatego musiał się zbliżyć
- Ethan... Ethan... - Mówiłam trzymając karabin który wydawać się mogło że zaraz wypadnie z moich dłoń.
- Taiga posłuchaj mnie... Wiem jakie masz zdanie o zabijaniu Ale jeśli tego nie zrobisz zginiemy oboje... - Mówił to o dziwo powoli i ze spokojem. Zacisnelam zęby i praktycznie na oślep wydalam kilka strzałów. Kiedy je otworzyłam ten człowiek leżał na ziemi, nie ruszał się... Pierwszy raz kogoś zabilam. Dalej oglądałam okolice az Ethan nie znalazł się obok mnie. Spojrzałam na niego z zapewne widocznym strachem w oczach.
- Nie martw się tym, zrobiłaś to żeby przeżyć... Uratowalas nas - Uśmiechnął się delikatnie jeszcze raz siadajac za sterem.
Ethan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz