piątek, 12 stycznia 2018

Od Ethana c.d Taigi

- Nie ma sprawy. - odesłałem jej buziaka.
Po tym wstałem, zapiąłem psa na smycz i wyszliśmy z domu, Tai w tym czasie miała wybrać kilka filmów na wieczór. Poszedłem z nim do lasu a w drodze powrotnej weszliśmy do sklepu. Było tam wiele świeżych i smakowicie wyglądających produktów. Wziąłem dwa twarożki, jeden z rzodkiewką, wedle życzenia Tai, a drugi ze szczypiorkiem. W koszyku znalazły się również kilka owoców i warzyw oraz mięso na jutrzejszy obiad. Wszystko spakowano mi w siateczkę, zapłaciłem i razem z Alkiem, powolnym krokiem wróciliśmy do domu.
- Wróciliśmy. - powiedziałem zamykając drzwi, a Aleks zaczął szczekać, jakby mówiąc to samo.
Zaniosłem siatkę do kuchni, a dziewczyna przyszła zobaczyć co kupiłem.
- W sumie już widzę duży plus. Świerze jedzenie, nie to co czasem w naszych marketach. - powiedziałem chowając serki do lodówki.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz