środa, 10 stycznia 2018

Od Taigi C.D Ethana

Od razu podeszłam do szafy, aby odnaleźć swój strój kąpielowy. Założyłam na siebie czarny materiał, a na wszystko narzuciłam zwiewną sukienkę. Spakowałam ręcznik, wodę, kilka przekąsek, a także portfel, rodzice trochę marudzili, że ledwo co wróciłam, a już znikam, ale nie robili wielkich problemów. Zakładałam właśnie trampki na nogi, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Po drugiej stronie stał uśmiechnięty Ethan.
- Tylko wróć trzeźwa! - Krzyknęła mama z salonu.
- I bez dziecka - Dodał ze śmiechem ojciec.
- Na to bym akurat nie narzekała - Tym razem i mama zaczęła się śmiać. Przewróciłam tylko oczami, zamykając za sobą drzwi.
- Wybacz za nich, czasami zachowują się jak dzieci - Westchnęłam, kiedy widziałam jak powstrzymuje się od śmiechu. Otworzył mi drzwi w samochodzie, a kiedy usiadłam na miejscu pasażera, to je za mną zamknął.
Jechaliśmy przez godzinę, słuchając muzyki i wygłupiając się. W końcu dojechaliśmy na plaże, gdzie praktycznie nikogo nie było.
- Jakie pustki - Wysiadłam z samochodu, rozkładając jeden z ręczników.
- Jest to dzika plaża, raczej nie ma tutaj ludzi - Wyjaśnił Ethan robiąc to samo - Jakoś nie lubię zatłoczonych plaż, gdzie co chwila dostajesz z piłki, albo ktoś coś na Ciebie wylewa - Ściągnął swoje ubrania, zostając w samych kąpielówkach. Sama też ściągnęłam z siebie sukienkę.
- Tutaj się z Tobą zgodzę, sama uważam to za duży minus plaż - Usiadłam wygodnie na ręczniku, kierując twarz ku słońcu - Jak przyjemnie - Wymruczałam.

Ethan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz