Mój tata wyszedł, a ja przewróciłam oczami. Ponownie spojrzałam na Ethana, a po chwili usłyszeliśmy, jak zamykają się na dole drzwi.
- Przecież to była tylko wymówka - Zaśmiałam się - Z pewnością mama mu powiedziała o wszystkim, no to musiał przyjść na zwiady - Wyjaśniłam, włączając telewizor, aby nie było aż tak cicho w pokoju.
- Pewnie się martwi, to akurat normalne - Zaśmiał się cicho.
- Martwi? Oni chcą już wnuki. Jakiś czas temu zapytali mi się, czy nie interesują mnie dziewczyny - Przewróciłam oczami.
- To co Ty, nie zapraszałaś do siebie kolegów? - Podniósł jedną brew.
- Baardzo rzadko, częściej wpadały do mnie koleżanki, ewentualnie kilku znajomych. Dlatego mogą być teraz nieco poruszeni - Wzruszyłam ramionami z uśmiechem - A tak w ogóle? Byłeś już z jakąś dziewczyną?
Ethan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz