wtorek, 9 stycznia 2018

Od Ethana c.d Taigi

Uśmiechnąłem się delikatnie. Lekko skinąłem głową kładąc się na ziemi zamknąłem oczy i w ułamku sekundy zasnąłem. Spałem jednak czujnie i każdy najmniejszy szelest mnie budził. Takim też cudem nie śniło mi się zupełnie nic. W końcu poczułem jak ktoś mnie szturcha, powoli otworzyłem oczy i zobaczyłem Tai. Po chwili usiadłem i przetarłem oczy.
- Nic niepokojącego się nie działo? - spytałem biorąc łyka wody i podałem jej buteleczkę.
- Nie, wszystko w porządku. - uśmiechnęła się delikatnie i również się napiła.
Tai ułożyła się wygodnie i złapała mocno moją dłoń.
- Spokojnie, przecież ci nie ucieknę. - uśmiechnąłem się lekko, jednak oba już nie odpowiedziała bo zasnęła.
Potrafiłem lekko głową i wolną dłonią Pogłaskałem jej dłoń, która mocno trzymała moją.
W nocy nie działo się nic ciekawego, ni by miałem obudzić Tai żebym mógł jeszcze trochę pospać ale nie miałem serca tego zrobic. Poza tym, nie byłem już zmęczony.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz