- Okej rozumiem - Uśmiechnęłam się do niego delikatnie, zabierając puste pudełko po pizzy. Dawno nie jadłam tak dobrej pizzy, ogólnie dawno jej nie jadłam, brakowało mi trochę tego smaku. - Widzimy się jutro? - Przechyliłam delikatnie głowę.
- Oczywiście - Pocałował mnie namiętnie - W ogóle to... Wiesz co zrobić z tą kasą? - Podniósł jedną brew, kiedy wstał i zabrał z podłogi swój kask.
- Szczerze nawet nie mam ochoty jej ruszać, nie poszłam tam dobrowolnie, ani nie walczyłam o pieniądze, tylko o życie - Westchnęłam.
- Mam podobne odczucia - Westchnął - Myślałem, żeby kupić jakieś lepsze mieszkanie, a resztę oddać na schroniska - Wzruszył ramionami.
- Nie taki głupi pomysł - Stwierdziłam, odprowadzając go na sam dół - Tak w ogóle - Wzięłam długopis i napisałam mu na dłoni swój numer - Myślę, że powinieneś go mieć - Zaśmiałam się cicho.
- Może okazać się przydatny - Uśmiechnął się - Pa Tai - Pocałował mnie na pożegnanie, a ja się uśmiechnęłam zamykając za nim drzwi.
Ethan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz