wtorek, 9 stycznia 2018

Od Taigi C.D Ethana

Myślałam o kilku rzeczach, patrząc na błękitną wodę w jeziorze. Teraz, mając wszystko pod ręką, nawet zostanie tutaj nie jest już takie złe. Gdyby jeszcze nie ludzie ze strzelbami i inni oddaleni o kilkadziesiąt kilometrów ludzie, którzy zabijają się nawzajem to mogłabym tutaj nawet spędzić jeszcze tydzień, lub dwa. Ucieszyłam się, kiedy poczułam bliskość Ethana,a  jego słowa nie zaskoczyły mnie. Byłam prawie pewna, że nie pozwolą mi do niego pójść. Dawno już nie miałam takiego wywiadu. Mówiąc, że jest z nim gorzej, pytali codziennie, czy chce wrócić bo jest taka możliwość.
- Chyba chcieli sprawdzić nasze reakcje - Mruknęłam cicho - Nawet nie wiesz ile mi pytań dziennie zadawali, oczywiście każdego dnia proponowali mi wyjazd bez Ciebie - Odwróciłam się do niego, wciąż opierając się o barierkę.
- Sprawdzają reakcje i emocje innych? - Podniósł jedną brew, a ja skinęłam głową.
- Tak mi się wydaje. Nie wydaje mi się, że wiele jest tam takich osób jak my, nawet jeśli ktoś się ze sobą zżył to wątpię, że zamieniło się to w miłość - Uśmiechnęłam się delikatnie.
- Może masz rację... Ale o tym podyskutujemy, jak będziemy mieć pewność, że nas odwiozą - Zaśmiał się cicho. Z uśmiechem pocałowałam go, zatapiając się w jego usta.
- Nawet nie wiesz jak się ciesze, że wracamy razem.

Ethan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz