wtorek, 9 stycznia 2018

Od Ethana c.d Taigi

Lekko skinąłem głową zastanawiając się nad tym. Okej, pewna koncepcja to jedno, teraz trzeba ją zbadać. Miałem już w głowie te wszystkie mapy i zacząłem analizować miejsca w których byliśmy i co ewentualnie mogliśmy przeoczyć.
***
Mężczyzna tak jak powiedział, wpuścił nas do chaty dopiero wieczorem. Przez cały ten dzień nieźle zmarzliśmy i trochę czasu zajęło nam ugrzanie się.
Nad ranem nie mogłem spać, nie chciałem jednak nigdzie wychodzić. Nie chciałem zostawiać Tai ani jej budzić. Tak też leżałem spokojnie przytulając ją i myśląc nad kryjówką rządu.
- Już nie śpisz? - usłyszałem zaspany głos Tai, w tym momencie też mnie olśniło.
- Już wiem! Już wiem gdzie jest diament. - powiedziałem nagle.
- Gdzie? - szybko wstała i spojrzała na mnie z błyskiem w oku.
- Chodź. - wstałem i złapałem ją za rękę.
Wyszliśmy z pomieszczenia, na zewnątrz było pochmurno i mocno wiało. Za ostatnią monetę kupiłem naboje do karabinu. Szedłem przed siebie dokładnie oglądając każde studzienki. Przy jednej kucnąłem i ją odsłoniłem.
- Wiedziałem! - uśmiechnąłem się.
Zeszliśmy tam z Tai i zasłoniłem wejście tak, jak było. - Trzymaj się mnie i bądź spokojna.
Ruszyliśmy w głąb korytarza. Pod nosem nuciłem piosenkę, którą śpiewał mi tata do snu. Dzieki niej unikaliśmy wszystkich pułapek na drodze. A bylo ich sporo. Wyszliśmy na jakąś polanę, skryliśmy się za pniem widząc jakieś zabudowanie z drewna.
- Bingo. - powiedziałem patrząc przez obiektyw karabinu. - Tutaj mają helikopter, którym będziemy musieli dostać się na wyspę, na której jest diament. To jest gra Tai. Ukantiwali to w grę, w którą kiedyś grałem.
Bez problemu zastrzeliłem strażników i zbieglismy do zabudowania w którym faktycznie był helikopter. Wsiedliśmy do niego.
- Cholera... nie latałem od tego pieprzonego wypadku. - lekko trzęsącymi się dłońmi złapałem za drążek. - opowiem ci później. - Westchnąłem.
Odpaliłem silnik i delikatnie wzbiłem go lekko w powietrze abyśmy mogli wylecieć z czegoś w rodzaju garażu i później wzbiliśmy się wyżej.
Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz