środa, 10 stycznia 2018

Od Taigi C.D Ethana

Po kilku minutach spojrzałam na taflę wody, gdzie nigdzie nie mogłam dostrzec Ethana. Zaskoczona tym faktem, wstałem i powoli zaczęłam się zbliżać do brzegu. Nawoływania nic nie dawały, dlatego weszłam do wody, wciąż szukając go wzrokiem. Właśnie chciałam zanurkować, gdy coś złapało mnie za nogę, a później wynurzyło się na mną. Odruchowo z krzykiem zamachnęłam się uderzając tego kogoś w ramię, z taką siłą, że ponownie wpadł cały do wody. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę, że był to Ethan.
- Jejku przepraszam! - Szybko złapałam go za rękę pomagając utrzymać równowagę - Przestraszyłeś mnie i ja tak odruchowo... - Spojrzałam na niego, patrząc też czy nic mu nie zrobiłam.
- Nie, to nic. W sumie straszenie Cię teraz nie było najlepszym pomysłem - Przyznał przeczesując mokre włosy dłonią.
- Mocno boli?
- Nie jest źle - Zapewnił całując mnie. - Ale przynajmniej weszłaś do wody, miło co nie? - Objął mnie w pasie, patrząc mi prosto w oczy.
- Całkiem przyjemnie - Przyznałam - Może mały wyścig? - Uśmiechnęłam się do niego zadziornie, na co podniósł jedną brew.
- Wyścig mówisz? Możemy spróbować - Stwierdził.
- Okej, kto pierwszy przy tym głazie, ten wygrywa! Start! - Nie czekając na niego zaczęłam płynąć w wyznaczone miejsce.

Ethan? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz