piątek, 12 stycznia 2018

Od Taigi C.D Ethana

Po drodze zatrzymywaliśmy się kilka razy. To, żeby zatankować samochód, wyjść z Alexem, czy też po to, żeby się napić czegoś, albo coś zjeść i uzupełnić zapasy na resztę drogi. W końcu wjechaliśmy do niewielkiego miasteczka, ale z tego co wcześniej wyczytałam było tutaj wszystko czego potrzebowaliśmy. Mały rynek, jeden większy market i kilka mniejszych sklepów, a nawet i z ubraniami się znalazły. Jechaliśmy powoli rozglądając się, w końcu nieco na uboczu, znalazł się nasz dom.
Podobny obrazWyszliśmy z samochodu, a Alex od razu pobiegł do pobliskiego drzewka. Ethan otworzył drzwi domu. W środku panowała całkiem miła atmosfera. Mały kominek, kanapa, stół i duży miękki dywan. Dalej była kuchni, a także jakieś pomieszczenie, które pewnie było łazienką. Wszystko było z drewna, a kręte schody prowadziły na górę.
- W sumie... Ładnie tutaj - Powiedziałam, odkładając swoje torby.
- No nie można zaprzeczyć. Idziemy zobaczyć górę? - Uśmiechnął się do mnie, na co skinęłam głową. Zawołał psa do domu, który z radością ułożył się na dywanie.
- Chyba ten dywan będzie jego - Ze śmiechem poszłam na górę. Weszłam do sypialni. Była skromna. Duże łóżko, z czystą pościelą, szafa i mała szafka przy łóżku, a także fotel pod ścianą z biurkiem. Wszystko w stonowanych kolorach.Ethan poszedł sprawdzić resztę pokoi, a ja usiadłam na łóżku, patrząc na swoją dłoń, na której błyszczały dwa pierścionki.
- Mamy wszystko zapewnione, są ręczniki, koce, nawet pościel w pokoju gościnnym - Wrócił do mnie, a widząc moją minę usiadł obok przytulając - Nie martw się.
- Nie martwię się... Nawet chciałam takiego życia. Wiesz, mąż, własny domek, pies na dole - Uśmiechnęłam się delikatnie - Po prostu, dziwnie mi, że teraz muszę udawać, że mam to swoje wymarzone życie.

Ethan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz